Emilka Sza. Jak wiele to „nic”?

W tym tygodniu mam dla Was bardzo dużo recenzji. Jeśli więc szukacie jakiejś ciekawej lektury, zapraszam. Zaczniemy od

Tytuł: Emilka Sza. Jak wiele to „nic”?

_MG_3540

Scenariusz: Maciej Kur

Ilustracje: Magdalena „Meago” Kania

Wydawnictwo: Egmont

Dla kogo: 5-15 lat

O czym: O przyjaźni i przygodach trzech dziewczyn, z których jedna nie widzi, druga jest mimem i nic nie mówi, a trzecia jest trochę zazdrosna. O tym, że każdy z nas inaczej postrzega świat. O tym jak powstają przyjaźnie. I o tym, że niezależnie od tego, jak różni jesteśmy i tak możemy się lubić. A jeśli chodzi konkretnie o fabułę, to mamy sytuację, w której niewidoma Natalia odnawia przyjaźń z Emilką, która jest mimem i to nie tylko z zawodu, ale po prostu. Nie do końca podoba się to współlokatorce Natalii, która najpierw próbuje zrazić Natalię do Emilki, a potem wykorzystać Emilkę, by sobie zarobić. Ostatecznie zawiązuje się naprawdę fajna przyjaźń, a wszystko to w świecie, który niby jest taki jak nasz, ale jednak nie do końca.

Plusy: Zabawna fabuła, przyjemne ilustracje. Jest to też komiks przekazujący naprawdę dużo dobrych wartości: współpraca, przyjaźń, wyobraźnia, kreatywność, pomoc innym… Plus również za bohaterki z niepełnosprawnościami (Emilka co prawda otwarcie nigdzie nie jest opisana jako taka, ale jednak nie wydaje z siebie żadnych dźwięków), które pokazują, że można się przyjaźnić niezależnie od różnic jakie między nami są. Ogólnie jest to bardzo ciepła i sympatyczna historia.

Minusy: Nie zauważyłam.

 

_MG_3542 _MG_3541 _MG_3543