STEM – czyli czego warto uczyć dzieci (+ wyzwanie LEGO do pobrania za darmo)

Słyszeliście kiedyś o STEM? Te cztery litery są ostatnio bardzo popularne w edukacji. Internet jest pełen wyzwań STEM, zadań STEM, książek STEM… Ale o co w tym chodzi? STEM to skrót od czterech angielskich słów: nauka, technologia, inżynieria, matematyka (Science, Technology, Engineering, Math). Czy to już coś wyjaśnia? Pewnie tak.

STEM to po prostu taki typ zadań, który pozwala się rozwijać właśnie w tych czterech dziedzinach, łącząc przedmioty takie jak fizyka, technika, biologia, chemia, informatyka i matematyka w jedno. Zadania tego typu mają poszerzać wiedzę dzieci w tych właśnie dziedzinach, ale mają też uczyć logicznego myślenia, rozwiązywania problemów, szukania kreatywnych sposobów na osiągnięcie celu, zdolności manualnych. A po co to wszystko?

Zainteresowanie edukacją STEM ma wiele plusów, więc wymienię tylko kilka z nich:

  1. wszystko wskazuje na to, że w przyszłości rynek pracy będzie potrzebował ludzi, którzy mają umiejętności związane ze STEM, a ludzie, którzy te umiejętności będą posiadać, będą dobrze opłacani
  2. STEM pomaga też w rozwiązywaniu codziennych trudności – jak zmontować szafkę, naprawić kran, przenieść szafę nie nadwyrężając sobie pleców itd. itd.
  3. zadania STEM rozwijają logiczne myślenie ale też małą i dużą motorykę, ponieważ nie rozwiązuje ich się tylko na papierze – większość rzeczy trzeba później po prostu zbudować

A jeśli te trzy punkty do Was nie przemawiają, to warto pamiętać, że STEM może też być super zabawą. I to zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.

Zachęciłam Was? To podpowiem od czego można zacząć zabawę w STEM:

1) Książki STEM

Takich książek pojawia się na rynku co raz więcej. Mamy np. serię książek Niki i Tesla. Niedawno wyszła już czwarta część („Magiczna rękawica supercyborga”) historii o dwójce rodzeństwa, która dzięki swoim umiejętnościom z dziedzin związanych ze STEM rozwiązuje szpiegowskie zagadki, prowadzi tajne śledztwa i walczy ze złem. Książka jest skonstruowana tak, że możemy nie tylko poczytać o umiejętnościach bliźniaków, ale też możemy sami spróbować zbudować ich wynalazki. My właśnie zbieramy elementy na „rękawicę supercyborga”, którą można skonstruować dzięki instrukcjom zawartym w książce.

niki-i-tesla-stem-dla-dzieci7

niki-i-tesla-stem-dla-dzieci9 niki-i-tesla-stem-dla-dzieci10 niki-i-tesla-stem-dla-dzieci8

Więcej książek STEM znajdziecie w tym wpisie – 3 książki dla małych wynalazców

2) Toys from Trash

Toys from Trash to świetna inicjatywa Arvida Gupty – indyjskiego wynalazcy zabawek i popularyzatora nauki. Według niego najlepszą rzeczą, jaką dziecko może zrobić z zabawką, to ją popsuć. Dlaczego? Bo w ten sposób można się bardzo dużo dowiedzieć o mechanizmach działania danej zabawki, materiałach z jakich jest zrobiona, sposobów, w jaki jest zmontowana itd.

trash

Ale pan Gupta propaguje nie tylko psucie zabawek. Stworzył on też stronę Toys from Trash, czyli Zabawki ze Śmieci. Znajdziecie na niej pewnie już setki pomysłów na to, jak wspólnie z dziećmi zamienić niepotrzebne śmieci w fascynujące zabawki. Warto tam zajrzeć

3) Lego

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała, o tym jak wiele możliwości w dziedzinie STEM dają klocki. Można z nich zbudować prawie wszystko, po drodze rozwiązując różne problematyczne kwestie. Można zrobić zawody w to, kto zbuduje najwyższą wierzę o podstawie z jednego klocka. A co jeśli w podstawie będzie mogła być dowolna liczba kloców, czy taka wieża będzie wyższa? Można zbudować mechanizm z użyciem zębatek. Można sprawdzić jaki pojazd z lego najlepiej ochroni znajdujące się wewnątrz jajko… Pomysłów jest wiele. Ale jeśli chwilowo nic nie przychodzi Wam do głowy, to proponuję małe wyzwanie Lego. Wystarczy wydrukować karty i brać się za rozwiązywanie zadań. 15 kart z zadaniami do pobrania zupełnie za darmo, znajdziecie tutaj.

wyzwanie-lego_s

A Wy od czego zaczniecie?

Jeśli uważasz, że ten wpis może jeszcze komuś pomóc – udostępnij go znajomym.
A jeśli masz do mnie jakieś konkretne pytanie, pisz pod wpisem lub na maila nasze.kluski@o2.pl Pomogę, na ile będę umiała.

Pamiętaj, że ja w ten artykuł włożyłam czas i pracę. Jeśli więc Ci się podoba i uważasz, że może się przydać komuś z Twoich znajomych – udostępnij go dalej. Takie udostępnienia i komentarze, to dla mnie znak, że moja praca nie idzie na marne.

A jeśli jesteś na blogu po raz pierwszy – serdecznie zapraszam do zapoznania się z zakładką „Od czego zacząć czytanie bloga?”