5 bajek edukacyjnych (dostępnych na Netflix po polsku)

Jak każdy rodzic zastanawiasz się pewnie czy i ile czasuTwoje dzicko powinno spędzać przed telewizorem? Na ile musisz to kontrolować? Czy pozwalać dziecku wybierać, co mu się podoba? Czy jednak nazdorować?

Wydaje mi się, że każdy rodzic sam musi sobie odpowiedzieć na te pytania. Ja o swoich przemyśleniach na temat czasu i wieku dzieci już pisałam. Jeśli interesuje Cię ten temat, zachęcam do przeczytania tych dwóch tekstów: Ile czasu dziecko powinno spędzać przed telewizorem cz. 1 i 2.

I chociaż twierdzę, że robienie z telewizora niańki i nauczyciela w jednym, nie jest dobrą drogą, to jednak wydaje mi się, że i z bajek można się wiele nauczyć. Ważne jest chyba tylko to, żeby bajki nie były jedymym sposobem nauki.

Nie wydaje mi się, też żeby wszystkie bajki, które oglądają moje dzieci musiały być szczególnie edukacyjne. Czasami telewizja może być przecież i dla nich tylko i wyłącznie rozrywką. Tak jak i ja nie oglądam tylko i wyłącznie dokumentów i nie raz, nie dwa zdarzyło mi się spędzic wieczór przy głupim serialu. I wcale z tego powodu nie czuję się głupsza.

Jednak na szczęście jest coraz więcej bajek, których autorzy chcą poza rozrywką dostarczyć dzieciom też trochę materiałów do nauki. I jak się okazuje robią to na tyle ciekawie, że moje dzieci same z siebie często wybierają te właśnie – edukacyjne – bajki. Dlatego pomyślałam, że podzielę się z Wami kilkoma tytułami, może i Wszym dzieciom przypadną do gustu. A ponieważ Netflix i w Polsce cieszy się co raz większą popularnością ( i muszę przyznać, że odkąd go mamy, to jest główne źródło tego, co oglądamy zarówno my rodzice, jak i nasze dzieci) pomyślałam, że wybiorę kreskówki właśnie stąd (Chociaż oczywiście są to bajki dostępnie nie tylko na Netflixie)

Bajki edukacyjne dla dzieci w wieku 4-7 lat

1. Magiczny autobus

To bajka, w której Pani Loczek (nauczycielka) w każdym odcinku zabiera swoich uczniów na lekcję w inne miejsce. Bo przecież nauka w terenie jest dużo ciekawsza niż siedzenie w klasie. Już w pierszym odcinku dzieci wyruszają w kosmos ucząc się o układzie słonecznym, w drugim dostają się do układu pokarmowego, żeby sprawdzić na czym polega trawienie. Uczą się o zarazkach, o łańcuchu pokarmowym, adaptacjach zwierząt żyjących na pustyni itd. itd.

2. Bracia Kratts

To ostatnio u nas hit. Bajka w której dwóch braci razem ze swoją ekipą poszukuje przeróżnym zwierząt po całej kuli zmieskiej. Przy okazji zawsze okazuje się, że jakieś zwierze potrzebuje pomocy, bo zło nie śpi i któryś z czarnych bohaterów zawsze próbuje wykorzystać zwierzęta do swoich niecnych celów. Na szczęście braciom Kratt ostatecznie udaje się uratować zwierzęta. Przy okazji można się dowiedzieć wiele na temat życia różnych ciekawych zwierząt: krokodyli, jaczurek Draco, waleni…

3. Peg + kot

Bajka dla małych matematyków. Peg razem z Kotem pokazują dzieciom zagadnienia matematyczne ucząc jednocześnie jak sobie radzić z problemami dnia codziennego.

 

 

4. Beat Bugs

To taka trochę australijsko-kanadyjska wersja Pszczółki Mai. Zamiast Mai i Gucia mamy jednak pięciu przyjaciół: Żuka, Konika Polnego, Biedronkę, Muszkę owocówkę i Ślimaka, którzy przeżywają przygody na swojej łące. A wszystko to wplecione w teksty słynnych brytyjskich żuczków – The Beatles. Już same tytuły odcinków dużo mówię: „Lucy in the sky with diamonds”, „Help”, „Come together”. Ciekawa bajka i historia muzyki w jednym.

 

5. Podróże Justina

Wyobraźnia tytułowego Justina przenosi go w różne miejsca w czasie i przestrzeni, gdzie spotyka ciekawych ludzi, ale też zwierzęta i rozwiązuje różnego rodzaju zagadki.

A na koniec trzy zasady, którymi ja staram się kierować pozwalając dzieciom na oglądanie telewizji:

1) Nie zmuszam do oglądania bajek, choćby najbardziej edykacyjnych, jeśli Kluski nie uważają ich za ciekawe. Jeśli znajdę jakąś ciekawą bajkę – pokazuję im, ale to oni decydują, czy chcą oglądać dalej, czy wolą wrócić do bohaterów, których już znają.

2) Staram się obejrzeć przynajmniej jeden odcinek, żeby wiedzieć czy ta bajka nadaje się do oglądania czy nie. Czasem już po kawałku bajki jestem w stanie stwierdzić, czy to coś wartościowego, czy totalna głupota. I chociaż nie jestem w stanie całkowicie odizolować ich od tych całkiem głupkowatych bajek (głównie ze względnu na dziadków), to jednak staram się je ograniczać.

3) Rozmawiam z Kluskami o bajkach, które oglądają. Jeśli bajki szczególnie ich pasjonują, to sami do mnie przychodzą i opowiadają, co tam się działo, kto kogo spotkał i co z tego wynikło. A ja staram się słuchać. Ale nawet jeśli nie opowiadają, to staram się od czasu do czasu zapytać, co tam się ciekawego wydarzyło. A już szczególnie po oglądaniu tych ogłupiających bajek dopytuje się na ile zachowanie bohaterów uważają za dobre i normalne, a na ile po prostu głupie. I z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że moje dzieci są w stanie ocenić kiedy zachowania z bajek nie powinno się przenosić na życie codzienne, a kiedy nie.

A co oglądają obecnie Wasze maluchy?


Jeśli uważasz, że ten wpis może jeszcze komuś pomóc – udostępnij go znajomym.
A jeśli masz do mnie jakieś konkretne pytanie, pisz pod wpisem lub na maila nasze.kluski@o2.pl Pomogę, na ile będę umiała.

Pamiętaj, że ja w ten artykuł włożyłam czas i pracę. Jeśli więc Ci się podoba i uważasz, że może się przydać komuś z Twoich znajomych – udostępnij go dalej. Takie udostępnienia i komentarze, to dla mnie znak, że moja praca nie idzie na marne.

A jeśli jesteś na blogu po raz pierwszy – serdecznie zapraszam do zapoznania się z zakładką „Od czego zacząć czytanie bloga?”